Prolog

Strona ta miała powstać jeszcze w XX wieku. Ale nie powstała. Zdarza się. Jednak jakiś głos w tylnej części mózgoczaszki ciągle mi powtarzał "miała być strona agregata, to najkrótsza droga do sławy, chopaki na ciebie liczą...". No to zaczynamy. Wersja pierwsza, robocza (0.1beta) ;]

Na początek oddajmy głos Tomkowi, w końcu to jego dziecko:

HISTORII AGREGATA ZARYS

Położyłem sie wczorej wieczorem. Mówie zasne, nie. Ale sen nie przychodził. Wziołem papieru kartke, doń długopis i skreśliłem jak to ze mnom było. A było tak.

Był deszczowy wrzesień '96. Ogórek na polu gnił, królyki w klatce się gziły, jak też grzyba w lesie było pełno, gdy przyszedł do mnie Tomek, Janek i Andrzej, skarżąc się od proga. Że co radia nie otworzyć, to słuchać nie ma co. "Poczekajcie" - rzekłem, po czym z szafy wydostałem zakurzone klawisze dziadka. Chłopaki momentalnie zrobiły z nich użytek. Ich pierwszy song "Przyjdź do mnie dziewczyno dziś wieczorem" łatwo wpadywał w ucho i był ładny. Potem, jak grzyby po deszczu, pojawiały się następne. Cała wieś przychodziła do mnie, gdy było im smutno: Małgośka, Mietek, Mateusz, Zbychu, Olo, Dzik. Wspólnie słuchaliśmy "Dance 2 Super Romantic" (1997), bo była to dobra kaseta.

Sukces poprzedniego longplaya zdopingował ich do dalszego działania. Już od stycznia '98 zaczęli gromadzić materiał na następną kasetę. Jeszcze wtedy nie wiedzieli, że odniosłaby ona ogromny sukces, gdyby była właściwie wypromowana. A takie przeboje jak: "Nazajutrz", "Just 5 still alive", "Czerwone wino", "Motocyklista ze swojej Woli" czy "Cześkowe pasje (part 2 - Ryby)" z pewnością zyskałyby uznanie słuchaczy "Lata z Radiem", gdyby tylko dostały szansę. Płyta "Sezon na bażanty", klasyczna już pozycja w dorobku zespołu, nie przyniosła większych strat nad spodziewane. Koszty wydania około 40 egz. oraz 200 promujących płytę wlepek podzielili równo między siebie: Tomek, Janek, Andrzej, Mateusz i Witalij.

W lipcu '99 nieomal jasnym się stało, iż dotychczasowa formuła wyzwalania treści artystycznych osiągnęła swe apogeum. Rytmy disco polo, piosenki ogniskowej, jak też garażowego gitarowego grania nie były w stanie zaspokoić rosnących ambicji, mierzącej coraz wyżej, trójki przyjaciół. Potrzeba było nowego brzmienia, rozrywającego mur dotychczasowych konwenansów. Środkiem do osiągnięcia owego celu było pozyskanie dwóch świetnie zapowiadających się instrumentalistów: Karola i Jędrzeja. Efekty tych rewolucyjnych zmian usłyszeć można na nienagannie zaaranżowanej i z młodzieńczą werwą zagranej płycie "Szczęśliwi ludzie na obszarze" (2000). Przeciętnemu słuchaczowi płyta kojarzy się z wylansowanym wówczas superhitem "Murzyny". Jest to jednak skojarzenie niepełne. "Szczęśliwi ludzie..." to także wzruszająca ballada "Święta z akacją", klimatyczny blues "Cześkowe pasje (part 3 - Kobiety)", czy też ciężki, niemal hardrockowy, numer "Kobieta? Nie, dziękuję!". Właśnie w tym okresie działalności grupy wykrystalizował się ostateczny jej kształt: Tomek - wokal, teksty, Janek - gitara prowadząca, główny kompozytor, Jędrzej - gitara towarzysząca, Andrzej - gitara basowa, Karol - perkusja. W tym miejscu należy również wspomnieć o trudnym do przecenienia wkładzie pracy inżyniera dźwięku - Marka oraz łatwym do niedocenienia wysiłku pomysłodawcy i wykonawcy okładek płyt - Mateusza.

Najnowsza płyta "Szczym w nowy wiek" zawiera nowe aranżacje piosenek z lat 1996-99, umożliwiające wejście z nimi w nowy wiek XXI. Jest ona w trakcie odnoszenia sukcesu. Podczas, gdy zespół zastanawia się już nad tytułem następnej, jeszcze nie nagranej, płyty.

Tomek    



od lewej: Marek, Jędrek, Karol, Tomek, Janek, Mateusz, Andrzej


Agregat 003 - Nazajutrz, wersja z płyty "Szczym w nowy wiek" (mp3, 4,2MB)